niedziela, 10 lipca 2016

Czy warto kupować ubrania Lindy Bop?

Lindybop.co.uk
Za każdym razem, gdy wklejam na Facebooku lub Instragamie zdjęcie w nowej sukience marki Lindy Bop, pytacie mnie o jakość i czy zakup wart był swojej ceny. W związku z tym, że w mojej szafie znajduje się parę sukienek kupionych w ich sklepie na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy, postanowiłam podsumować moje wrażenia w tym poście. 

O Lindy Bop pisałam po raz pierwszy w poście na temat najpopularniejszych zagranicznych marek odzieżowych specjalizujących się w ubraniach w stylu retro/pin up. Wówczas informacje dotyczyły oferty i cen, dlatego teraz rozszerzę ten opis. Zacznę od pozytywów.

ZALETY MARKI LINDY BOP:

  1. ASORTYMENT. Z miesiąca na miesiąc Lindy Bop poszerza swoją ofertę. Początkowo, z tego co pamiętam, marka sprzedawała przede wszystkim sukienki. W tym momencie to nadal najbardziej rozbudowana kategoria w ich sklepie, ale sukcesywnie powiększa się ilość spódnic, kardiganów, bluzek, spodni oraz płaszczy. Dochodzą również dodatki. Lindy Bop bardzo często wprowadza nowości. W przeciwieństwie do wielu marek, które uzupełniają swoją ofertę sezonowo, Lindy Bop działa bardziej jak Zara, dorzucając nowe modele chyba co tydzień. Fasony bardzo często pozostają te same (marka skupia się przed wszystkim na sukienkach rozkloszowanych oraz ołówkowych nawiązujących do stylu lat 50.), zmieniają się za to kolory czy nadruki na tkaninach. 
  2. CENA. W przeciwieństwie do innych popularnych marek jak PinUpGirlClothing, Collectif czy Stop Staring! Lindy Bop jest najtańszą marką w tym segmencie. Regularne ceny sukienek nie przekraczają zazwyczaj 35-40 funtów. Droższe propozycje (powyżej 50 funtów) oznaczone są metką "Made in Britain", pozostałe szyje się w Chinach.  Od razu uprzedzę - dwa razy droższy Collectif również szyje tam ubrania, PGC szyje w USA.
  3. JAKOŚĆ. Uważam, że jak na taką cenę jest nnieźle, choć mam kilka uwag, o których przeczytacie w liście minusów. 
  4. CZĘSTE PROMOCJE. Lindy Bop nie czeka z wyprzedażami do końca sezonu, jak wiele innych marek. Przeceny zaczynają się od 50%, ale równie często trafić można na 80% rabaty! Zważywszy na dość niską cenę początkową, takie wyprzedaże robią wrażenie. 
  5. ROZMIARÓWKA. Marka oferuje bardzo szeroką rozmiarówkę: od rozmiaru 6 (nasze 34) po 26 (nasze 54, jeśli dobrze policzyłam). 
  6. WYSYŁKA. Na tle innych, nawet brytyjskich marek, Lindy Bop oferuje niezwykle korzystną cenę za przesyłkę - 8,99 funta. Zamówione ubrania dochodzą zazwyczaj w kilka dni. 
  7. OBSŁUGA KLIENTA. Doskonała! Jeśli zastanawiacie się, jak będzie wyglądał kontakt z działem obsługi klienta czy ewentualna reklamacja, od razu uspokajam: idealnie. Kontaktowałam się z marką poprzez Facebooka i po kilku godzinach dostałam wyczerpującą wiadomość. Jedna z sukienek zafarbowała podczas pierwszego prania. Zostałam przeproszona za zaistniałą sytuację, dostałam zwrot kosztów na wirtualny portfel oraz gratisową przesyłkę. Sukienki odsyłać nie musiałam. Takie podejście do klienta sprawia, że człowiek na ochotę na następne zakupy.

WADY MARKI LINDY BOP:

  1. MATERIAŁY. To według mnie jeden z głównych problemów tej marki. Nawet jeśli w opisie mamy informację, że dwie sukienki ma w składzie 100% bawełny, a druga 97% bawełny, możemy trafić na dwa zupełnie różne produkty.  Raz bawełna będzie cienka i przyjemna w dotyku, raz gruba jak płótno na leżaki, innym razem bardziej śliska i gniotąca się. Nie mam dwóch sukienek, których materiał byłby taki sam. Dla mnie to trochę loteria, choć po egzemplarzach, które mam mogę już mniej więcej domyślić si, które fasony uszyte są z konkretnych materiałów. 
  1. ROZMIARÓWKA. Choć szeroka, to w obrębie jednego rozmiaru zdarzają się różnice. W tabelce z rozmiarówką znajdziecie w centymetrach informacje o każdym konkretnym rozmiarze, ale dwa razy zdarzyło mi się, że zamówiony rozmiar był mocno zawyżony (raczej nie zdarza się, by było na odwrót). Dlatego, jeśli wypadacie pomiędzy dwoma rozmiarami, brałabym na waszym miejscu ten mniejszy.  

Podsumowując. Łatwo zauważyć, że lista zalet jest dwa razy dłuższa od tej z wadami. Według mnie Lindy Bop to fajna marka, od której można na przykład zacząć swoją przygodę ze stylem pin up, gdy nie chcemy wydawać zbyt wysokich kwot, ale także wtedy, gdy po prostu szukamy fajnej sukienki na co dzień.

Macie jeszcze jakieś spostrzeżenia, uwagi, o których nie wspomniałam? Dorzućcie swoje wrażenia w komentarz! Dzięki!

 

8 komentarzy:

  1. Właśnie zamówiłam sukienkę. Mam nadzieję, że S będzie pasować na moje S/M :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w swojej szafie chyba już z 10 sukienek tej firmy. Z każdej jestem zadowolona i żadnej bym nie oddala. Moja córka także może pochwalić się dość duża kolekcja swoich Lindy Bop^^ z każdego zakupu wyje z zachwytu. Zgodzę się całkowicie co do rozmiarowki. Mam dwie sukienki w różnych kolorach tego samego modelu, tego samego rozmiaru i jedna była za duża (ale to nie problem ) a druga idealna. Ale mimo to nadal będę kupować i powiększać swoją kolekcję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie cenowo wypadają najlepiej na tle innych sklepów z podobnym asortymentem. Oczywiście najbardziej opłaca się kupować na ich wyprzedaży, tak nabyłam aż trzy, i mimo, że rozmiar we wszystkich taki sam, to tak jakby szyte według zupełnie innych wymiarów :)
    Warto też przeglądać ebay, udało mi się kiedyś kupić ich piękną sukienkę za połowę ceny (nowa, z metkami!). A co najlepsze - w secondhandzie w swoim mieście dorwałam ich aż dwie - jedną nową, z metkami, za... 20 zł, a drugą za zawrotną cenę 5 zł - obniżona, bo zamek był zepsuty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam :) zachorowałam na sukienkę Lindy Bop. Zależy mi na tym aby była rozkloszowana, szeroko się układała - lecz po obejżeniu zdjęć sukienek na stronie mam wątpliwości który z modeli się tak właśnie układa... Czy mogę liczyć na jakąś podpowiedź, wskazówki? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sukienki opisane na stronie jako "swing&jive" są lekko rozkloszowane. Jednak nie na tyle, by dobrze wyglądała pod nimi tradycyjna petticoat. Rozkloszowane sukienki są np. w Colletif Clothing czy PinUp Girl Clothing - uszyte z większej ilości materiału.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale jak za to płacić jak to w funtach jest... Paypal żąda miliony monet za przewalutowanie, masakra :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam dwie sukienki tej marki, obie kupione na ebayu po bardzo atrakcyjnych cenach. Wzornictwo maja przepiekne a jakość oceniam jako bardzo dobra. Rozmiarowka niestety pozostawia bardzo wiele do zyczenia. Nosze rozmiar 34, pierwsza sukienka ma rozmiar 10 i choć jest troche luźniejsza, lezy na mnie calkiem dobrze. Druga sukienka to wedlug metki rozmiar 8 i musze powiedzieć, ze realne wymiary nie maja sie do niego nijak (nie maja sie tez, niestety, nijak do rozmiarowki dostepnej na oficjalnej stronie firmy) - wedlug naszej numeracji oceniam ja na wieksze 38. Na lindybop.co.uk jest niestety tylko uniwersalna rozmiarówka, ale niektóre sklepy, które oferuja odziez tej marki w sprzedazy detalicznej, udostepniaja (prawdopodobnie wiedzione doświadczeniem) tabele dla poszczególnych modeli. Warto pogooglować, zanim dokonamy zakupu. I rzeczywiście radze raczej brać mniejsze rozmiary.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

AddThis