środa, 17 sierpnia 2016

Warszawskie Muzeum Techniki i Przemysłu NOT

warszawskie muzeum techniki
Przy okazji odbywającej się we wnętrzach PKiN wystawie poświęconej Titanicowi, postanowiłam odwiedzić także znajdujące się w innej części kompleksu budynków Muzeum Techniki i Przemysłu NOT, otwarte na początku lat 50. 

Chociaż dzień ten był niezwykle gorący, a nieklimatyzowane sale muzeum nie sprzyjały podziwianiu zgromadzonych tam eksponatów, odbyłam ciekawą wycieczkę, poznając wytwory polskiej myśli technicznej. Zapraszam Wam na spacer po wnętrzach muzeum i gorąco zapraszam do samodzielnego zwiedzania wystaw.
Zaraz przy wejściu zwiedzających witają piękne, stare samochody marki FIAT oraz motocykl ARIEL.
W korytarzu mieszczą się niewielkie gablotki skrywające różne drobiazgi oraz bibeloty cieszące oko. Stare zegary, dewizki, puszki z herbatą czy kawą popularne w czasach międzywojennych, pudełka od butów znanego szewca.
W jednej z sali na parterze mieści się kolekcja polskich motocykli, ze słynnym Sokołem oraz stylową OSĄ.
Na pierwszym piętrze obejrzeć można bicykle, kolejne stare motocykle oraz pierwsze automobile.
Kolejne sale poświęcone są historii polskiego górnictwa oraz hutnictwa. Było jednak zbyt gorąco, by lepiej przyjrzeć się zgromadzonym tam eksponatom.
W kolejnych pomieszczeniach w gablotach zgromadzono stare aparaty telefonicznie, przepiękne radia z lat 20. oraz 30., domowe sprzęty, które ułatwiały wykonywanie codziennych obowiązków.
W salce komputerowej odżyły wspomnienia wieczorów spędzanych w dzieciństwie przy Commodore64. Można sobie zagrać w PacMana, King of Persia czy Doom.
W salce na samej górze poczułam się jak w filmie science fiction z lat 60. Poświęcona lotom w kosmos i pierwszym satelitom wygląda naprawdę zabawnie.
Od 01.01.2016 r. Muzeum zostało pozbawione środków na prowadzenie działalności. Z powodu narastających od początku roku zaległości czynszowych muzeum otrzymało od Zarządu Pałacu Kultury wypowiedzenie umowy najmu części Pałacu, w której funkcjonuje od 60 lat i która została zaprojektowana na potrzeby Muzeum jeszcze przed rozpoczęciem budowy PKiN.
Do  30 września muzeum musi opuścić aktualną siedzibę. Będzie to jednoznaczne z likwidacją Muzeum i rozproszeniem kolekcji, której z pewnością nie da się zgromadzić ponownie.
Warto więc odwiedzić wnętrza Muzeum, gdyż jego losy są niestety chyba przesądzone...


2 komentarze:

  1. to muzeum to wehikuł czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogromna szkoda :( Mam nadzieję, że eksponaty jednak znajdą "nowy dom"

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

AddThis