poniedziałek, 19 lutego 2018

Sukienka retro na wiosnę: kolekcje z polskich sklepów



Ołówkowa, a może rozkloszowana? Gładka czy wzorzysta? Inspirowana modą lat 40. czy 50.? Zapraszam na przegląd nowych kolekcji w poszukiwaniu pięknych sukienek retro. 


Kocham sukienki! To właśnie one zajmują największą ilość miejsca w mojej szafie. Noszę je niezależnie od pory roku, ale najbardziej lubię modele z kolekcji wiosenno - letnich. W przypadku sukienek inspirowanych modą retro w ofercie popularnych marek odzieżowych bez trudu odnaleźć można najbardziej popularne fasony retro, które królowały w latach 40. oraz 50.
Najwięcej jest oczywiście sukienek ołówkowych oraz modeli rozkloszowanych. To fasony na szczęście modne niezależnie od obowiązujących trendów.

Bardzo podobają mi się dopasowane sukienki z kopertowym dekoltem oraz pionową falbaną biegnącą od talii do rąbka sukienki. Taki fason pięknie podkreśla sylwetkę, sprawdza się doskonale przy większym biuście, a dodatkowo pozwala zamaskować mniej lubiane rejony naszego ciała.

Sukienki retro o fasonie rozkloszowanym świetnie podkreślą talię (nawet wówczas, gdy nie jest zbyt wąska), by dodatkowo spotęgować ten efekt radzę włożyć pod spód halkę typu petticoat, która doda objętości, a talię ozdobić szerokim pasem.

Szczególnie polecam przyjrzeć się pięknym nowościom Natabo.



Natabo
Natabo
Natabo

Natabo
Orsay 
Orsay 
Orsay 
Orsay 
Orsay 

Molton 
Molton 
Molton 
C&A
H&M
Mint&Berry Zalando.pl
Monnari 
Monnari
Quiosque
Quiosque
Taranko 
Taranko 
Taranko 
Taranko 
Vissavi 
Vissavi 
YAS Zalando.pl 
Zara

6 komentarzy:

  1. Cudne! Te z Natabo, ale ta zielona z H&M! Muszę ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta zielona byłaby fajna, ale rozcięcie z boku jak dla mnie psuje efekt. Ciekawe, czy dałoby się to jakoś zeszyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlaczego więkosc ubran produkowanych na swiecie ma kolor niebieski/granatowy ???? NIE CIERPIĘ.

    OdpowiedzUsuń
  4. A myśmy z siostrą dorwały posta dzisiaj przy śniadaniu. ;))) Sis wybrała - dwie, a ja nadal jeżdżę z góry na dół i nie mogę się zdecydować. :] Na pierwszy rzut, urzekła mnie zielona z "orsey-a", ale po głębszym zbadaniu, trochę przypomina mi letnią podomkę. Najbardziej w moim stylu są na pewno: granatowa "monnari" z czerwonymi paseczkami i klamerkami w pasie - taka lekko marynarska oraz bez 2-óch zdań - błękitna z dł. rękawem "zalando" - obłędny fason, mogłabym mieć takie ze 3 w różnych kolorach. ;D

    p.s. Też kocham sukienki :) - założysz i już - jesteś ubrana ;) . Nie trzeba się zastanawiać która bluzeczka... a może inna spódnica... . A tak w ogóle {"pojadę teraz po bandzie"} uważam, że kobiety, które nie lubią sukienek, mają jakieś kompleksy (wiem- można- przy dzisiejszym promowaniu sylwetki a'la lewnadowska) albo problemy ze swoją kobiecością (i nie mówię tego złośliwie).

    Pozdrowionka serdeczne!
    IvyCath

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta różowa z H&M jest absolutnie obłędna! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się podoba większość tych sukienek bez wzorów, wzory są nie w moim stylu:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

AddThis