poniedziałek, 29 października 2018

Buty na zimę w stylu retro



Znalezienie zimowego retro obuwia to chyba największe wyzwanie dla każdej miłośniczki tego stylu. Na szczęście wiele popularnych marek obuwniczych coraz cześciej oferuje modele, które doskonale wpisują się w stylistykę retro. Oprócz tego na rynku zachodnim jest kilka brandów specjalizujących się w reprodukcji obuwia z lat 1920 - 1950. 



Zimowe obuwie w stylu retro: modele popularne w pierwszej połowie XX wieku

Przeglądając stare żurnale, ilustracje oraz reklamy pochodzące z lat 1920-1950 można odnieść wrażenie, że późną jesienią, a nawet zimą kobiety chodziły wyłącznie w odkrytych czółenkach, ewentualnie sznurowanych botkach na obcasie. Jest w tym odrobina prawdy, bowiem do końca lat 60. zimowego obuwia nie traktowano w kategoriach mody, zwracano uwagę przede wszystkim na aspekt praktyczny. Stąd wielka popularność wszelkiego rodzaju ochraniaczy, wykonywanych ze skóry ocieplanej futerkiem bądź gumy, wkładanych na bardziej eleganckie codzienne obuwie (znajdziecie je pod nazwami galoshes oraz rain covers). Ochraniacze tego typu zapinane były na metalowe sprzączki, a później na zamek. Zdejmowano je po wejściu do restauracji czy biura.


Artctics boots to obuwie wykonywane początkowo z gumy, na niewielkim obcasie, ozdobione futrzanym mankietem. W latach 40. gumę zastąpiono skórą, a wiązanie na tasiemki - zamkiem. Obuwie tego typu nie było zbyt wodoszczelne, dlatego wiele kobiet owijało najpierw stopy plastikowymi woreczkami, by uchronić je przed przemoknięciem.






Rosyjskie buty, które pojawiły się na początku lat 20., przypominały najbardziej współczesne kozaki. Obuwie tego typu miało dość szeroką cholewkę sięgającą do połowy łydki oraz wykładany mankiet o szerokości około 5 cm. Buty tego typu były popularne początkowo w dość wąskich kręgach, nosiły je ówczesne trendsetterki oraz artystki (w obuwiu tego typu gustowały między innymi aktorki Mary Pickford czy Gloria Swanson). Cholewka takiego buta często była dość ozdobna lub dodatkowo ocieplana  futerkiem.


Pod koniec lat 20. na rynku pojawiły się kalosze wykonane z wodoodpornego płótna. Dostępne były w wielu kolorach, a górną część ozdabiał szeroki mankiet w kratkę albo kurzą stopkę. W kolejnej dekadzie pojawiły się kalosze z futrzanym kołnierzem, znacznie bardziej eleganckie. Zapięcie na guzik lub pętelkę modne było do końca lat 40., później zastąpił je wygodniejszy suwak.



Od lat 1920 do 1950 dużą popularnością cieszyły się tzw. buty babuni. Były to wysoko sznurowane botki na niewysokim i dość szerokim obcasie, inspirowane wiktoriańskim obuwiem. Znacznie wyższe, sięgające kolana, sznurowane buty na płaskiej podeszwie, tzw. hiking boots, wykorzystywano najczęściej do pieszych wyciecze czy jazdy konnej. Charakterystyczną cechą tego typu obuwia były metalowe oczka, jakie spotyka się na przykład w butach łyżwiarskich. Zimowa wersja ocieplana była wełnianą bądź futrzaną wyściółką.




W późnych latach 30. popularne stały się wygodne buty zimowe, których sylwetkę zainspirowało męskie obuwie. Damska wersja sznurowanych butów sięgających powyżej kostki ozobiona była futrzanym, kożuszkowym bądź płóciennym wykładnym mankietem.


Zimowe buty w stylu retro: marki zagraniczne

Obuwie będące reprodukcją modeli z lat 1920-1950 jest najczęściej dość drogie. Niewiele marek ma w swojej ofercie buty tego typu, a ich cena często przekracza 1000 zł ,czasem można znaleźć coś tańsszego. Znalazłam dla was kilka przykładów obuwia w stylu retro, dostępnych w ofercie zagranicznych sklepów.

Botki Royal Vintage wyglądają jak tzw. Arctic shoes z lat 1930-1950 
Lulu Hun 
Irregular Choice
Miss L Fire 

Lola Ramona

Zimowe buty w stylu retro: średnia półka cenowa

Na szczęście sporo popularnych marek obuwniczych chętnie sięga po retro wzory. Najczęściej spotkać można sznurowane botki na obcasie (najczęściej znacznie wyższym i węższym niż oryginalne), pojawiają się też wysoko sznurowane kozaki na płaskiej podeszwie. Wybrałam dla was kilkanaście przykładów butów zimowych w stylu retro, które kosztują nieco mniej.

CCC


www.luulla.com

Anna Field
Caprice 
Caprice
Ego 
Gino Rossi
Kazar
Zara 
Gabor


Gabor 
Baldaccini 

Vagabond 


3 komentarze:

  1. Dziękuję za świetny wpis! Wybór butów to moja zmora od zawsze, bo o ile ciuchy można znaleźć w lumpeksach, albo samemu próbować sił, tak dobór obuwia jest o wiele trudniejszy. Do tego jeszcze strasznie wybrzydzam :D

    A, wkradł się drobny błąd: długie, sznurowane kozaki nie są z Deichmana, tylko z CCC ;) bo już się zdążyłam rozczarować, że nie umiałam znaleźć ich na stronie sklepu

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za to zestawienie! Widzę, że jest po co wejść zwłaszcza do Caprice i Gabora (którego zazwyczaj omijam z powodu nudnego wzornictwa,a kiedyś mieli dobrej jakości, atrakcyjne buty).
    Parę lat temu fazę na inspirację modelami retro miał Rieker, może to wroci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Te buty Royal Vintage są świetne...Ciekawa jestem czy coś podobnego byłoby w "sieciówkach"... Droga Dagmaro mam do Ciebie pytanie :) Jak skutecznie i nieupierdliwie pozbyć się zapachu naftaliny... :/ mam kilka pięknych rzeczy vintage, prania nie pomagaja, nie chce mi się bawić w jakieś mikstury ( chyba, że jakas ma 100% powodzenia ? ) Mało tego-dziś wypralam dwie spódnice, które przed pachniały okej a PO ! Przeklęta naftalina. Po otwarciu bębna odrazu ta zaraza wyszła :/ Słyszałaś może o sprayu POWair ?Może ten dobrodziej by pomogl na te smrody...:( Z góry dziękuje za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

AddThis