poniedziałek, 9 listopada 2015

Jesień w stylu retro: Szerokie spodnie w latach 1920-1940 + przegląd nowych kolekcji

Spodnie modne w połowie lat 40.
Dzisiejszy post dedykuję wszystkim miłośniczkom spodni. Jak mogłyście się zorientować, sama do tego grona na pewno nie należę, w mojej szafie znaleźć modna zaledwie dwie pary spodni (do tego dżinsów, z prostą klasyczną nogawką, nie mających nic wspólnego ze stylem retro). 

Dlaczego na co dzień nie noszę spodni? Po pierwsze, w spódnicy jest mi po prostu wygodniej. Nie prowadzę bardzo aktywnego trybu życia, nie biegam cały dzień po mieście, zatem spodnie, tak jak i buty na płaskiej podeszwie, nie są moim priorytetem. Po drugie - spódnica jest bardziej przyjazna mojej sylwetce. Więcej ukryje, podkreśli to, co według mnie, warto podkreślić. Spodnie o wiele bardziej obnażają mankamenty figury. Do tego, większość popularnych marek nie bierze pod uwagę osób, które mają mniej niż 165 wzrostu. Skracanie każdych spodni byłoby nie lada problemem, którego wolę sobie mimo wszystko oszczędzić.

KOBIECE SPODNIE W LATACH 1920 - 1950


Od kilku sezonów w kolekcjach bez trudu znaleźć można fasony spodni inspirowane stylem retro. Wszystko za sprawą projektantów, którzy uznali, że warto lansować kroje szerokie, miękko spływające wzdłuż sylwetki. Tzw. spodnie pallazo pojawiły się po raz pierwszy na kobiecych nogach pod koniec lat 20. Wyglądały jak eleganckie spodnie od piżamy, a ich niekwestionowaną miłośniczką była między innymi Coco Chanel. Inspirowane modnym w tamtych czasach  trendem orientalnym, spodnie tego typu, nazywane wówczas "beach pajama pants"noszone były przede wszystkim w modnych kurortach oraz podczas zagranicznych podróży do ciepłych krajów. W latach 30. wkładano je także podczas spotkań w gronie bliskich znajomych. W tym czasie nogawki spodni stawały się także coraz szersze, przyjmując czasem monstrualne rozmiary.
W latach 30., oprócz wciąż modnych spodni z bardzo szeroką nogawką, pojawiły się fasony z wysokim stanem i znacznie węższą nogawką, często ozdobione na górze rzędem dużych guzików.
Pod koniec lat 30. pojawiły się także spodnie, które od dwóch sezonów obecne są w popularnych sieciówkach - tzw. cullotes. Spodnie bardzo szerokie, nazywane u nas spódnico-spodniami, sięgające zazwyczaj do połowy łydki lub nieco poniżej kolana.
Modne w latach 40. spodnie nie były przyjazne damskiej sylwetce. Fason opierał się na męskim kroju, więc zupełnie nie podkreślał kobiecej figury. Zapinane z boku na rząd guzików, a później zamek, spodnie były wąskie w talii, następnie nogawka stawała się dość szeroka, często zakończona była mankietem. W tym czasie bardzo modne, głównie dzięki słynnej Rózi Nitowaczce stały się dżinsowe ogrodniczki, noszone przede wszystkim do pracy w fabrykach.

A teraz zapraszam na przegląd spodni inspirowanych stylem retro z polskich oraz zagranicznych sklepów 

H&M
Collectif.co.uk
H&M
Collectif.co.uk
H&M
Mango
Mango
Rabarbar
Topshop
Unique-vintage.com
Vivienne of Holloway
Vivienne of Holloway
Vivienne of Holloway
Zara
Zara
Freddies of Pinewood
Freddies of Pinewood
Lavieenswing.com

2 komentarze:

  1. bardzo mi się podoba te post, czyta się przyjemnie wszystkie te ciekawostki.
    ja też nie noszę spodni ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podobają te ostatnie z ciemnego jeansu. Guziki na górze to jest to - można przy ich pomocy optycznie wyszczuplić figurę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

AddThis